Wypełnij formularz

W celu zaproponowania najkorzystniejszej oferty, będziemy potrzebować jeszcze kilka informacji o Twoim przejeździe. Zajmie Ci to dosłownie minutę, a my oddzwonimy w ciągu 24 godzin!

Dziękujemy!

Zgłoszenie zostało wysłane. W ciągu kilku godzin zgłosimy się do Ciebie!

Holenderskie filmy, co warto obejrzeć poznając język i kulturę?

Nie od dzisiaj wiadomo, że oglądanie filmów to jeden z najciekawszych i najskuteczniejszych sposobów na oswojenie się z obcym językiem. Oczywiście wtedy, gdy oglądamy go z polskimi napisami. Nawet jeśli nie nauczymy się całych zdań, zapamiętamy wyrazy, pojedyncze zwroty, poznamy zwyczaje a przy okazji… obejrzymy całkiem dobre kino. Jakie filmy warto obejrzeć? Co jest faktycznie popularne w Holandii? Oto kilka propozycji.

 

Czy holenderskie kino jest popularne? Jeżeli potraficie wymienić chociaż jeden holenderski film, gratulacje. Próżno szukać filmów stworzonych w Holandii w europejskich kinach. Próżno także szukać holenderskich aktorów w zagranicznych produkcjach. Nie oznacza to jednak, że nie dotrzemy do ciekawych i wartościowych produkcji. Nie zyskały one jednak na tyle dużej popularności by zachwycić widza spoza Holandii. Może to się zmieni po seansie jednego z poniższych filmów?

 

Dwa ważne, holenderskie nazwiska.

 

Paul Verhoeven to twórca takich filmów jak „Nagi Instynkt”, „Robocop” oraz „Pamięć absolutna”. To prawdopodobnie Wasz największy i zarazem jedyny kontakt z holenderskimi twórcami. Pamiętać jednak należy, że „Robocop” powstał w 1987 roku a więc jest to już historia dość odległa. W ostatnich latach kojarzyć go możemy z takich produkcji jak Elle oraz Steekspel. Drugim nazwiskiem jest Rutger Hauer, którego spotkać mogliśmy w takich produkcjach jak „Batman – Początek”, „Rytuał”, „Łowca androidów”.

 

Wracając jednak do holenderskich filmów pierwsze kroki kierujemy ku „Zwartboek”, który w Polsce ukazał się pod tytułem „Czarna Księga”. Dramat wojenny z 2006 roku mocno obrazuje tematykę filmów holenderskich z tamtego okresu. Opowiada on o żydowskiej piosenkarce, która w trakcie ucieczki wpada w zasadzkę, unikając cudem śmierci. Dalsza historia urzekła holenderskich widzów bez względu na wiek, opisując jedną z najbardziej poruszających historii wojennych. Jeżeli do tej pory nie mieliście okazji, warto nadrobić.

 

Czy warto oglądać kino holenderskie?

 

Pozostając w temacie wojennym, polecić możemy „Wojenną Zimę” oraz „Wojenne tajemnice”. I chociaż tytułu nie grzeszą oryginalnością, opisanie tematu z perspektywy dzieci i młodzieży na pewno daje do myślenia. Nie są to może produkcje wybitne ale takie jest całe holenderskie kino. Dość surowe, nakręcone w zbliżonym stylu, czasem nudne lecz niosące za sobą konkretny przekaz. Przed seansem warto zapoznać się z recenzjami znalezionymi w sieci.

 

Zostawiając za sobą tematykę wojenną, trafić możemy na dość ciekawe komedie romantyczne, ponownie o tytułach niezbyt wyszukanych. „Wszystko to miłość” oraz „Wszystko to rodzina” to komedie zbliżone poziomem do naszych rodzimych produkcji. Proste, lekkie i przyjemne, idealne na spokojne popołudnie. Z kinem holenderskim warto się zapoznać z samej ciekawości, poznając specyficzny styl oraz język. A może uda się znaleźć coś naprawdę wartościowego?

Udostępnij:Share on Google+Tweet about this on TwitterShare on Facebook
Chcesz zarezerować przejazd? Kliknij w przycisk obok!
Zadzwoń
Rezerwacja